niedziela, 23 marca 2008

Zacni alumni


Katowice, archikatedra Chrystusa Króla
Niedziela Palmowa,
16. marca 2008, 16:23



Jak młody, to nie zawsze zaczyna od przeklinania Ojca Rydzyka. Bywają i tacy, których ten nieszczęsny facet naprawdę niewiele obchodzi w całokształcie działań kościoła.
Do Archikatedry się wspomniana młodzież w tysiącach liczona zwaliła; napuszony chodzę od tamtej niedzieli, bo moja osobista koleżanka, jak się później okazało, śpiewała w katedralnym chórze. A chór czadu, zaiste, dał.

A wracając na ziemię - uderza kontrast obu deszczowych dni. Piątek i Tyska Droga Krzyżowa - odsyłam do posta niżej. Niedziela i Światowy Dzień Młodzieży w Katowicach - niby dżdżyło, ale uśmiechu było co nie miara. Pozostaje tylko zazdrościć tym, którzy wylecą latem na Światowe Dni Młodzieży do Sydney.

1 komentarz:

  1. do Sydney za daleko, chociaż ciocię na Tasmanii mam... chciałam tam być...stchórzyłam...a żałuję...tych uśmiechów... niestety była jedna osoba która zepsułaby mi całe to święto...co ja mogę że słabą psychikę mam...a poza tym...nikt się za mnie spakować na wyprawę świąteczną nie chciał ^^

    OdpowiedzUsuń