Granada, Cacao's Bar
niedziela, 21. marca 2010, 22:02
poniedziałek, 29 marca 2010
I’ve seen you dressed so fine
Kraków, plac Jana Nowaka Jeziorańskiego
sobota, 27. marca 2010, 13:59
Będzie więcej fot tego rodzaju. Oczywiste nawiązanie do blogów modo-ulicznych. Ale ja w ogóle nie znam się na modzie. Całkiem dobrze natomiast radzę sobie
z kolorami, które potrafią więcej niż nam się zazwyczaj wydaje. Ludzie + kolory, taka będzie zabawna ta filozofia.
Dzień w Alicante
[Kliknij w zdjęcie by przejść do galerii]
Powroty do domu zawsze są miłe. Ten był po prostu cudowny.
Wysiadając na dworcu autobusowym w Alicante (który już raz stał się bohaterem notki na tym blogu) – i dopiero tam – przyszło mi do głowy, że czas między ósmą rano a piątą po południu, kiedy miałem odlecieć do Polski, można by spędzić na plaży. I że jest to szalenie kusząca perspektywa.
Toteż plecak szybko trafił do przechowalni bagażu; dobry człowiek pożyczył pasty do zębów; taksówkarz wskazał drogę; śniadanie na plaży stało się faktem.
A już wypicie kawy z mlekiem – noga na nogę, okulary przeciwsłoneczne na nosie – w tej plażowej scenerii sprawiło że po raz pierwszy od dawna “życie było piękne”.
***
Dziękuję wszystkim szalonym erasmusom za wspólny powrót na pokładzie linii RyanAir. Oby tak częściej;)