Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wielkanoc. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 kwietnia 2010

(...)

IMG_9422

Tychy, dookoła kościoła p.w. Krzyża Świętego
niedziela, 4. kwietnia 2010, 6:16

Niegodzien...

niedziela, 23 marca 2008

5:20


Tychy, dookoła kościoła p.w. Krzyża Świętego
Wielkanoc, 23. marca 2008, 6:13



Moja Wielkanoc rozpoczęła się pierwszy raz w życiu
o 5:20. Wtedy trzeba było zerwać się z wyra, żeby zdążyć na jadący (jak zwykle) pięć minut za wcześnie autobus, w kierunku kościoła.

Rezurekcja w większości kościołów łączona jest obecnie z obrzędami Wigilii Paschalnej, czyli Wielkiej Soboty. Dlatego też proboszcz, ks. Krzysztof Anczok, na koniec półtoragodzinnej Mszy Św., przepraszał parafian, że zmusił ich do takiego poświęcenia i mimo wszystko kazał przyjść na punkt szóstą rano.

My, chrześcijanie, faktycznie mamy na głowie taki stos poświęceń, że aż się człowiek skręca jak ruski termos...


(Kubica drugi w GP Malezji! Oglądałem od 7:45:)

Pogramy w koszyczka?



Tychy, kościół p.w. Krzyża Świętego
Wielka Sobota, 22. marca 2008, 11:16



Ten Tryptyk ma cztery części. Pierwszej (czwartkowej) brakuje; niedzielnej już nie zabraknie. Jest to pewnie jeden z tych przypadków, kiedy nawet liczenie na siebie zawodzi. Ale nie o tym.
Bo zawsze fajnie pójść ze święconym. Mam pecha, bo ksiądz nigdy nie trafia we mnie, kiedy kropi wodą święconą. Może powinienem sprawić sobie własny koszyk i odebrać prymat siostrze? Rozważę to do przyszłego roku.

Tymczasem - do zobaczenia w niedzielę, kiedy On już wstanie z tego krzyża i skończy się koegzystencja koszyczka i hańbiącego drzewa.

Trzecia godzina dnia




Tychy, mój dom własny
Wielki Piątek, 21. marca 2008, 14:58


Trzecia godzina dnia, tego dnia, to był czas, żeby zdać sobie sprawę, że to TA trzecia godzina TEGO właśnie dnia.

I znów, nie wychodząc na "kościółkowca", pragnę jednocześnie nadmienić, że dla chrześcijan to cholernie ważna godzina. Dlatego trzy fotografie - na Trzecią Godzinę. Tak, dwie minuty przed nią, wyglądał mój pokój. Mama dokańczała robić obiad. Jedliśmy go razem przy stole.

A co Ty robiłeś o Trzeciej?