Praga, ul. 28 října
piątek, 2. maja 2008, 7:28
Miasto, gdzie każdy z każdym, wszędzie i o każdej porze.
Dziewięć godzin po wejściu do pociągu na stacji Tychy, postawiłem stopę na praskim peronie. Ale już nie sam.
3. maja o godz. 12.06 wchodziłem do pociągu na stacji Praha hlavní nádraží. Osiem godzin później postawiłem stopę na stopniach własnego domu. Ale już nie taki sam.
Pojazd po górnych piętrach, c'nie? Powiem szczerze - wrzucam takie zdjęcie i tak krótki tekst, bo pisać więcej i tak nie ma sensu. Pytań jest zbyt dużo, bym potrafił je wszystkie jasno tutaj wyłożyć. Fotografia jest ułomna. Moje pisaczenie też.
- Dlaczego w pięciu, a nie sam?
- Kim jest Anička?
- Kto wchodzi do mieszkania o 8.30 i nie przedstawia się?
- Co pisze się o trzeciej w nocy, i to razy dwa?
- Dlaczego lubię okna umieszczone na łuku?
- Kim jest Milan?
- Kim jest Veronika?
- Kim jest Jizi?
- Kim jest Ole?
- Kim jest Eva?
- Kim jest Tomáš?
i...
- CO ZA PRZEKLĘTA KOBIETA Z TEJ PRAGI?
No wiesz:-P podoba mi sie! Ale wystawe i tak zrob;-) :-*
OdpowiedzUsuńZdjęcia ładne, uważam, że masz talent. Ale Twoje teksty są pełne denerwujących manier. Sam tytuł bloga już mi się nie podoba. Przywodzi na myśl artykuł Sokala. Powinienieś być bardziej naturalny a trochę mniej spretensjonowany.
OdpowiedzUsuńMimo wszystko, na plus.
Mimo wszystko, byłoby miło, gdybyś się przedstawił/a.
OdpowiedzUsuńco sie tak obijasz ??;) pisz cos ciekawa jestem nastepnego tekstu ... :)*
OdpowiedzUsuń