"Nie śpię, nie śpię, zwiedzam...!" - wiem, wiem, mam lekki zastój w blogowaniu. Nie przekłada się to jednak zupełnie na fotografowanie.
Między dwoma ostatnimi notami istnieje niemal miesiąc poślizgu; na temat poślizgu nie będę się rozwodził, za to na temat miesiąca - i owszem.
W Krakowie trwa bowiem jeszcze Miesiąc Fotografii (Photomonth). Udało mi się tam z tej okazji zajrzeć dwa razy: będąc na ślubie Krótkiego i Olgi, a potem z zupełnie własnej inicjatywy. Dziś wróciłem właśnie z tego "drugiego razu", dlatego też zjawią się tu jeszcze dwie zupełnie nowe notki.
Do tej, wyjątkowo, zamiast fotografii załączam skan. Oto plakat-logo-ulotka Miesiąca Fotografii - z autografem. Autograf złożył Glen E. Friedman. Jak do tego doszło - o tym już niedługo.
oj. bede sie powtarzac :) zazdroszcze Ci ... PASJI !! i po raz kolejny powtorze sie ... cudny tekst ... ;)*
OdpowiedzUsuń