
Tychy - szkoła muzyczna im. Feliksa Rybickiego
sobota, 2. lutego 2008, 20:59
Na scenie festiwalu szantowego "Port Pieśni Pracy 2008" - edycja zimowa - kończy grać "Stary Szmugler". Za chwilę koncert zespołu "Perły i Łotry", ulubieńca tyskiej publiczności.
A na trapie, udającym schodki prowadzące na scenę, folkowym brzmieniom przysłuchuje się Sandra, lat 7. To stała bywalczyni szantowych koncertów. - Zawsze jestem na szantach, tych latem też - wyjaśnia.
Dzieci na "Port" wchodzą za darmo. Na tegorocznym PPP stanowiły najbardziej rozbrykaną część publiczności, zgromadzonej (bardzo) bezpośrednio pod sceną. Nie bez irytacji zauważyło to wielu trochę starszych portowiczów, którzy jednak 8 godzin koncertów (!) woleli przesiedzieć.
Sandra nie przyszła tu tylko dlatego, że rodzice ją zabrali. - Wszystkie te zespoły lubię - dodaje po chwili zastanowienia.
no cóż starzejemy się, ale jak widać tradycja brykania pod sceną nie ginie;)
OdpowiedzUsuńi nie zginie nigdy !!!! Jak Szojda zapuści długą siwą brodę , Asiur będzie miał pięcioro dorosłych złośliwych i pyskatych dzieci , Szczotka bogatego męża z wydatnym brzuchem i równie wydatnym paskiem z wypłaty a ja będę nadal piękna i młoda bo w końcu to u mnie rodzinne:p to nadal będziemy spotykać się na szantach
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńwyżej literówki się wkradły w komentarz;p
OdpowiedzUsuńteraz poprawiony;)
w sumie to ja się będę wg Misiaka miała najlepiej;p
nie licząc tego brzucha, ale akurat to rzecz łatwo zmienialna;p