Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ojciec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ojciec. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 czerwca 2008

TATA

Tychy, dom mój własny
sobota, 14. czerwca 2008, 15:02


Poświęcam mu za mało zaangażowanego czasu.
A zapieprzał dziś przy babcinych parapetach cały sobotni ranek.

czwartek, 14 lutego 2008

Piłka jest okrągła, a ojciec jest JEDEN


Bieruń, hala II LO
wtorek, 12. lutego 2008, 22:01




Ten facet po lewej ma prawie 45 lat i co wtorek wieczorem biega za piłką. W gronie o 10, 20 lat młodszych kolegów. Wraz ze swoim 18-letnim synem. Między synem a kolegami różnica jest taka, że ci drudzy często nie wiedzą, że kiwa ich o połowę starszy gość.
Po meczu do szatni i pod prysznic – ale zanim co, trzeba złapać oddech po 1,5 godziny wyczerpującego spotkania. Nikt nie wie, jaki był wynik – kto by się przejmował takimi bzdurami?

Za tydzień też gram z ojcem w nogę.