Tychy, dom ałtora
wtorek, 5. maja 2009 r., 7:03
Śniadanie – zjedzone; dowód – jest; długopisy – chyba piszą; klucze – a, wezmę; poodrywane rożki kartek z kalendarza – to dziś…
Byłoby znacznie bardziej symbolicznie, gdyby wykonano tę fotografię dzień wcześniej,
4. maja, w pierwszy maturalny poranek. Tak się jednak nie stało, trudno teraz mówić – dlaczego; gadanie o wynikach egzaminu przed ich opublikowaniem nie ma sensu (a samego ałtora doprowadza do szewskiej pasji).
Niedługo będzie po wszystkim i przyjdzie upragniony czerwiec. Następnie nadejdzie trochę mniej upragniony dzień 30. czerwca, znany szerzej jako "Dzień Sądu" (ang. Dżadżment Dej). End God help as ol…
'Każda rzecz ma swoją codzienną i odświętną stronę.'
OdpowiedzUsuń