sobota, 14 czerwca 2008

KIBIC POLSKI


Tychy, dom mój własny
czarny czwartek, 12. czerwca 2008, 21:59


...ma po prostu pecha.

Czasem wydaje się, jakby wszystko było nasze. Siatkarze - wicemistrzowie świata, już na olimpiadzie (dziś co prawda przegrali z Egiptem... no dobra, zdarza się); siatkarki - Pekin 2008; piłkarze ręczni - wicemistrzowie świata, Pekin 2008; lekkoatleci dają radę. Brakuje, owszem, hokeja na trawie, ale nie bądźmy zachłanni.

I tylko Ona - od lat niezdobyta, nieposłuszna, kapryśna, wredna, niewdzięczna, frustrująca, głupia i nielogiczna - piłka nożna. Zawsze mamy za daleko, brakuje nam szczęścia, Polska Myśl Szkoleniowa (łahahahaha...) zawodzi.
Wreszcie teraz, w tym - ochrzczonym już przez nadgorliwych - "historycznym momencie" - zdarza się coś NAPRAWDĘ okropnego (o czym za chwilę). Prawdopodobnie skończymy to Euro na fazie grupowej, bez katastrof i spektakularnych blamaży.
Jak zwykle, można winić kogokolwiek - sędziego Webb'a (który zapewne jeszcze długo będzie korzystał z policyjnej ochrony osobistej), Leo Beenhakker'a (w tym lubują się nasi światli PZPNowscy działacze - ze względów humanitarnych spuśćmy na nich zasłonę milczenia); ale tym razem polska drużyna NAPRAWDĘ nie może mieć pretensji do samej siebie. I to jest właśnie ten NAJSTRASZNIEJSZY fakt. Raz jeden, kiedy moglibyśmy pokazać, że nasza drużyna i kibice to nie panienki, które płaczą, bo ktoś ich jak zwykle skrzywdził - spotykamy się z sytuacją, kiedy faktycznie nas skrzywdzono.

...

2 komentarze:

  1. Proszę - jest prawie nówka. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No nareszcie:P Mecz otwarcia już był, mecz o wszytko też a teraz jak zwykle mecz o honor:P No cóż... Teraz pozostało mi trzymać kciuki za Hiszpanów, może oni mnie nie zawiodą i sęgną po złoto:P

    OdpowiedzUsuń