poniedziałek, 24 maja 2010

CF Granada w Segunda División

(C) Olek Szojda 2010

Granada, Plaza de la Trinidad
Niedziela, 23. maja 2010, 21:33

Pokażcie mi taką fiestę w Polsce, kiedy awansuje klub piłkarski z trzeciej do drugiej ligi... W Granadzie nikt tej nocy nie spał.

Ja też nie, ale to przez francuski, a nie przez CF Granada. Warto wykorzystać tę radosną okazję, by skomentować fenomen "fiesty z byle powodu" w ogóle. W gronie grenadyjskiej polonii panuje zgodne przekonanie, że tutejsze fiesty są zawsze pretekstem do dzikiej zabawy - niezależnie, czy motyw jest sportowy, kalendarzowy (no, Sylwester na przykład) czy... religijny.
Niedawne Cruces (Święto Krzyży, trudne i chyba nie warte tłumaczenia co-to-jest, biorąc pod uwagę to, co za chwilę napiszę), fiesta religijna pełną gębą, było tylko kolejną okazją do walenia drinów na ulicy. Tak twierdzi grenadyjskiej polonii przezacne przedstawicielstwo, które zrelacjonowało mi swoje wrażenia po obejściu miasta w dniu tegoż święta.
W owym czasie, z racji zmutowanej anginy, osiągnięciem dla mnie było dojście
o własnych siłach do łazienki.
Tak też bywa zazwyczaj. Weekend pierwszych dni wiosny - Fiesta de Primavera - symbolizowały wózki sklepowe rozmiaru maxi, wypełnione po dach (nie mają go, ale gdyby miały, to tak właśnie byłyby wyładowane) baniakami ze słodkim winem, butelkami z Kolaloką i flaszkami taniego rumu Negrita. W mniejszej skali można doświadczyć tego samego w każdy weekend, z tą różnicą, że Fiesta de Primavera obejmowała aktywnością alkoholowo-wymiocinową całe miasto, a na codzień ogranicza się ona do jednego, olbrzymiego parkingu przy pewnym hipermarkecie (oficjalnie wyznaczona strefa).
Zbliża się Boże Ciało, tutaj - Corpus. Zobaczymy, jaki będzie bilans spirytualny tego święta.

***

A jakiś czas temu obiecałem więcej kolorów na blogu. No to proszę: GRX_niedziela2405_08

Granada, Plaza de la Universidad
Niedziela, 23. maja 2010, 21:23

Dumne i kolorowe (:D) przedstawicielki grenadyjskiej polonii, Ewa
i Judyta, spoglądające na psychicznie chore jaskółki, które tamtej niedzieli krążyły nam nad głowami.

2 komciuff:

  1. Ewa, patrz, jesteśmy w necie, będziemy sławne!!:D:D:D:D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Fiestaaa:) Szkoda, że w Polsce ludzie inaczej podchodzą do pewnych rzeczy ..
    Pozdrawiam Hania

    OdpowiedzUsuń na zawsze